Po co zmieniamy czas na zimowy?

Czas to pojęcie względne. Niektórzy uważają, że mają go mnóstwo inni jednak twierdzą, że ciągle go im brakuje. Czas to jednostka, w której rozliczamy się coraz częściej jako waluta. Jest to trochę przerażające z punktu widzenia teraźniejszości, w której żyjemy coraz szybciej i intensywniej. Miejmy nadzieję, że w przyszłości nie będziemy musieli nim posługiwać, niczym w filmie Wyścig z czasem.

Kiedy przestawiamy zegarki?

W Polsce dwa razy w roku zmieniamy czas. Przestawienie zegarków na czas letni przypada zawsze (od 1996 roku) na ostatnią niedzielę marca. Natomiast czas zimowy (czyli formalnie odwołanie czasu letniego) następuje ostatniej niedzieli października. W niedzielę, dnia 29.10.2017 zegarki zmienią godzinę 3 na 2 w nocy. Zmiana czasu dotyczy również pozostałych 80 krajów na świecie, w większości jednak w Europie.

zmiana czasu - strefy czasowe
Czas letni na świecie źródło: wikipedia

Dlaczego przesuwamy czas?

Przestawiamy zegarki o godzinę do przodu (2:00 3:00) lub do tyłu (3:00  2:00). Za każdym razem zastanawiamy się - dlaczego? To bardzo utrudnia codzienne funkcjonowanie i rozregulowuje nasz organizm, czujemy się bardziej senni, mamy więcej problemów z nastrojem i zachowaniem koncentracji. Nasz zegar biologiczny nie lubi zmiany czasu, ponieważ poprzez jego wprowadzenie musimy zmienić swoje przyzwyczajenia i nawyki np. żywienia.  Gdy musimy uszczuplić nasz dzień o jedną godzinę narzekamy, dziwiąc się przy tym po co to robimy. Jeśli jednak dostaniemy dodatkowe 60 minut - wszyscy się cieszymy, z racji chociażby dłuższego snu.

Problemy sprawia to również w branży turystycznej np. pociągi i inne środki transportu muszą w dzień przestawienia wskazówek na zegarze zrobić godzinny postój. Zarówno jeśli chodzi o pracę w godzinach nocnych np. pracownik fizyczny pracujący na etacie bardzo możliwe, że "nadprogramowa" godzina pracy  nie doliczy mu się to do wynagrodzenia.

Niekorzystnie wpływa to również podczas płatności w bankach. Systemy często wtedy powiadamiają nas o przerwie technicznej.

zmiana czasu - zegar
Muzeum d'Orsay | Paryż, Francja

Jak było kiedyś?

Po raz pierwszy zmiana czasu nastąpiła jeszcze za czasów I wojny światowej. Wprowadzona została przez Niemców w roku 1916. W Polsce przesunięcie wskazówek zegara po raz pierwszy nastąpiło w 1919 roku. Za starych dobrych czasów, owszem ta operacja miała wytłumaczenie i wpływała pozytywnie na prace wielu ludzi np. w fabrykach. Korzyści płynęły z oszczędzania na energii (elektrycznej),  która de facto była ograniczona. Z punktu widzenia ekonomii - zmniejszało to wydatki na oświetlenie. Wcześniej również uważano, że zmiana czasu dostosowuje aktywność ludzi do pory dnia.

Jak wygląda to dziś?

Aktualnie nie ma to kompletnie żadnego zastosowana w życiu codziennym. Bardzo mały odsetek ludzi wstaje przed godziną 6 rano. Z resztą rano robi się tak szybko jasno, że nawet nie zauważamy i nie obserwujemy wschodu słońca.

Podczas gdy słońce znajduje się najwyżej nad horyzontem dzień mniej więcej trwa:

  • zimą od godziny 5 do 19,
  • latem od godziny 6 do 20.

Czas letni jest zdecydowanie efektywniejszy, ponieważ w większej ilości czasu jesteśmy w stanie korzystać ze światła dziennego. 

Budząc się rano, gdy jeszcze ciemno jest mniejszym problemem niż zmrok już po godzinie 16:00. Tzw. "krótszy dzień" jesienią i zimą sprawia, że jesteśmy  bardziej senni i częściej jesteśmy w stanie popaść w depresje czy choroby układu krążenia. Brakuje nam również witaminy D - którą zawiera słońce.

Według naukowców zmiana czasu nie ma statystycznie istotnego wpływu na zużycie energii w dzisiejszych czasach.

Zmiana czasu w Polsce
Muzeum d'Orsay | Paryż, Francja

Jak ukształtuje się to w niedalekiej przyszłości?

Według ostatnich informacji w mediach, rząd (dokładnie PSL) chce wprowadzić ustawę, dzięki której zmiana czasu zostanie całkowicie zniesiona i wprowadzona w życie za rok, dokładnie 1.10.2018. Tym samym, w wersji optymistycznej, w marcu przestawimy zegarki po raz ostatni. Pozostaniemy na czasie letnim z dłuższym dniem.

Pozytywy w dłuższej perspektywie będziemy zauważali m.i. w zmniejszonej ilości wypadków w trasie, ze względu na ograniczoną widoczność. Statystycznie rzadziej powinniśmy chorować. Nie będzie też problemów z komunikacją nie tylko w kraju, ale także na świecie. W pozostałych państwach, czasy nadal będą się różniły chociażby strefą czasową.

Jestem bardzo ciekawa czy obietnice faktycznie się urzeczywistnią. Byłoby na pewno lepiej dla ogółu społeczeństwa. Zawsze znajdzie się grono, które będzie jednak przeciw. Mam nadzieje, że będziemy mogli jako społeczeństwo efektywnej wykorzystać światło dzienne.


Daj znać w komentarzu jakie jest Twoje zdanie na temat czasu: zmieniać czy znieść? Czy Ty też twierdzisz, że nie ma to praktycznego zastosowania w dzisiejszych czasach czy raczej masz na to jakieś uzasadnienie? Będzie mi bardzo miło, jeśli udostępnisz ten wpis swoim znajomym i podzielisz się artykułem. Ciekawa jestem Waszych opinii! 🙂

8 Comments

    1. Dzięki! Kiedyś jak jeszcze w Polsce bankowość nie była rozwinięta tak bardzo pod względem technologii jak teraz, było więcej problemów z tą zmianą. Dzieje się to w nocy, dlatego nie spotkałam się z tym osobiście, natomiast sporo o tym czytałam. 😉

  1. Nigdy nie czułam, by zmiana czas dawała mi coś dobrego. No chyba że te godzinę spania więcej, ale to w czasach, gdy nie byłam mamą. Jutro pewnie dzieci obudzą się jak zawsze, według swojego zegara biologicznego, a dla rodziców oznaczać to będzie pobudkę nie o 6, a o 5 rano… Czekam z niecierpliwością, aż zniosą przestawianie czasu i przestaną tym zawracać głowę.

  2. szerzejpatrz

    Przestawianie czasu w tym momencie nie ma najmniejszego sensu moim zdaniem. Bardzo brakuje tej jednej godziny, a przecież i tak zimą szybko robi się ciemno, po co dodatkowo to przyspieszać?

  3. Cenna dawka wiedzy! Zwłaszcza, że jak byłam mała zawsze miałam obawy czy oby na pewno wszyscy wiedzą, że jest zmiana czasu czy to tylko wymysł moich rodziców ^^ zanim wyszłam do szkoły, pięć razy prosiłam o potwierdzenie czy na pewno zmiana czasu była prawdziwa, bo nie chciałabym być za wcześnie na lekcjach przed innymi (chociaż gorszą wizją było dla mnie tak długie, godzinne spóźnienie :D).

Dodaj komentarz