Samochodem na Auto Stop Race

5 powodów, dla których w tym roku na Auto Stop Race wybieram się autem

Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą czym jest Auto Stop Race. Jest to wyścig na ponad 1000 osób, podczas którego podróżuje się parami wyłącznie łapiąc stopa. Miejsce destynacji musi posiadać dostęp do morza i słońca. Organizatorem jest Klub Podróżników BIT, a start co roku jest z kampusu Uniwersytetu Ekonomicznego.

Na Auto Stop Race byłam już dwa razy, w Walencji oraz w Chalkidiki. Tego roku z chłopakiem postanowiliśmy wybrać się samochodem z trójką naszych znajomych do Włoch, gdzie odbędzie się kolejna edycja wyścigu. Podróż zajmie nam około 11 dni. W tym roku jedziemy jako wspierający. Jest to alternatywna wersja uczestnika. Opłata za osobę wspierającą wynosi 100 zł, czyli o 25 więcej niż mielibyśmy płacić w pakiecie. Pakiet kosztuje 150 zł od pary. Osoba wspierająca korzystać będzie mogła ze wszystkich atrakcji, które będą czekać na miejscu, w tym głównie koncerty.

Znajomi pytają„Dlaczego? Autem to już nie jest taka frajda i zabawa jak na stopa!”. My odpowiadamy z prostych 5 powodów.

1.Zwiedzanie po drodze

Mając ograniczony czas, chcesz szybko dotrzeć na miejsce destynacji. Przeciętnie zajmuje Ci to około 3 dni. Są i tacy, którym wystarczy doba i trafiają na miejsce. Ci zazwyczaj wygrywają ten wyścig. Mimo tego, że każda z pośród 500 par chce wygrać, wszystkich czeka po drodze dużo przeszkód. Jeśli chcesz szybko dotrzeć na miejsce, nie zdążysz nic zwiedzić po drodze, pomijając oczywiście krajobrazy, które towarzyszą Ci podczas całej podróży nieustannie.

trasa.png

Ogólnie jeśli nie chcesz utknąć na dobę w jednym miejscu, a zdarza się to często nie tylko początkującym autostopowiczom, to nie wjeżdżaj do miasta. Jest to jednoznaczne z tym, że nie zwiedzisz żadnych miast po drodze do Tarquinii.  Natomiast jadąc autem, zatrzymasz się gdzie tylko sobie wymarzysz. Podczas podróży do Walencji, dwa lata temu, dosyć szybko dotarliśmy do Barcelony i na nasze nieszczęście utknęliśmy w niej na pół dnia. Musieliśmy przejść sporo kilometrów w prażącym słońcu ponieważ jakiś Hiszpan wysadził nas na targu owoców, warzyw i mięs, blisko centrum. Tłumaczył, że będzie tam dużo ciężarówek i innych aut które zabiorą nas w dalszą trasę. Nic bardziej mylnego. Graniczyło z cudem wydostanie się stamtąd autem. Dlatego w tym roku na spokojnie planujemy zwiedzić po drodze: Liechtenstein, Mediolan, Cinque Terre, Pizę, Tarquinię naturalnie oraz Rzym.

valencia (31)

2.Wygoda

To uczucie kiedy nie musisz martwić się, gdzie będziesz spać, czy zmarzniesz, czy będzie padać, czy stacja będzie otwarta w nocy i czy nie zgubisz pożyczonego namiotu po drodze. Jadąc autem w taką podróż możesz zabrać ze sobą praktycznie wszystko. Nie musisz dźwigać tych ogromnych 20 kilogramowych plecaków wypchanych po brzegi pasztetami i konserwami.

3.Bezpieczeństwo

Wszyscy wiemy jak wygląda sytuacja z emigrantami w Europie. Nie jest za ciekawie. Kontrole są częstsze i bardziej rygorystyczne. Autostopowicz włóczęgą nie jest, ale lepiej się nie kłócić ze służbą. Generalnie łapanie stopa w tym roku może być trudniejsze niż do tej pory, ponieważ kierowcy niechętnie chcą brać obce osoby do swojego samochodu. Boją się po pierwsze nieprzyjemności z tym związanych przy kontroli pojazdu. Po drugie, że możemy być emigrantami.

We Włoszech łapanie stopa jest generalnie zabronione i nie jest zbyt popularne. Hitchwiki ocenia Włochy pod tym względem średnio. Często pojawiają się tabliczki ze znakami NO AUTOSTOP. Trzeba bardzo uważać, żeby nie narazić się nadjeżdżającym policjantom.

4.Oszczędność czasu i pieniędzy

Według mnie podróż do Tarquinii zajmie parom w niebieskich koszulkach około trzech dni. Start jest 30 kwietnia o godzinie 9 rano. 2 maja, w porywach 3 maja dotrze większość autostopowiczów. Trasa jest zdecydowanie prostsza od tej do Grecji w zeszłym roku. Natomiast my, autem przez te trzy dni zwiedzimy już Liechtenstein, Mediolan i jedno z przepięknych miast Cinque Terre. Wiadomo, że autostop nie należy do drogich podróży natomiast już sam powrót kosztuje około 300 zł do Polski. Można też wracać samolotem, trochę tańsza opcja, ale trzeba pojechać do jednego z większych miast co też nie jest tanie. Wiemy dobrze, że lotniska znajdują się na samych obrzeżach miasta. Spytacie, dlaczego nie wrócić również stopem? Po prostu już nie ma się tyle siły co na początku. Jest się zmęczonym, niewyspanym po wiecznej imprezie, która ma miejsce na mecie, na campingu. My w dwie strony na paliwo wydamy około 350 zł za osobę. Myślę, że jest to optymalny koszt na taką objazdówkę. Dodam jeszcze, że w tamtym roku na wyjazd z kupionym powrotnym autokarem wydałam 800 zł, za 9 dni. Tegoroczny budżet wyceniam na 1100 zł za wszystko. Za sam nocleg zapłacimy po 10 Euro za noc, a planujemy zostać na campingu 4 noce.

5.Sprzęt

Przed wyjazdem do Walencji czy na półwysep Chalcydycki zastanawiałam się czy wziąć lustrzankę czy telefon mi wystarczy. Z bólem serca zawsze musiałam się z nią pożegnać i zostawić w domu. Chciałam zastąpić ją jakąś małpką, której nie będzie mi aż tak szkoda zniszczyć lub ewentualnie zgubić. Wiązało się to oczywiście ze zdecydowanie mniejszą jakością zdjęć, ale w takich momentach najważniejsze są wspomnienia. Niestety nie wszystkie wspomnienia zostaną tak długo w pamięci jak zdjęcia, które za kilka lat będę przeglądać i wszystko mi się przypomni. Zdjęcia pod tym względem są magiczne.

praktica2.png

W tym roku na szczęście biorę ze sobą cały mój dorobek. Zaszaleje i wezmę mojego kilogramowego analoga. Wykorzystam wszystkie 36 klatek w stu procentach. Nie wiem jedynie jak ogarnę masę zdjęć i filmików po przyjeździe, ale wiem, że będzie warto!

valencia (42).JPG

Wszystkim którzy wybierają się na tegoroczny wypad do Włoch na Auto Stop Race życzę niezapomnianej przygody i bezpiecznego dotarcia do mety, na której czekać nas będzie mnóstwo atrakcji i nieziemska impreza!

BON VOYAGE!

0 Comments

  1. Pingback: 7 PORAD NIEZBĘDNYCH NA AUTOSTOPRACE 2017 – Kate Traveller – Blog o tematyce podróżniczej

Dodaj komentarz