Szrenica

6 czerwca wybraliśmy się ekipą na Szrenicę z okazji urodzin Lucasa. Było tak gorąco, spaliłam sobie ramiona i skóra schodziła przez dwa tygodnie. Było ponad 30 stopni. Jak już dotarliśmy na szczyt, spacerkiem, tacy dumni, napiliśmy się czeskiego piwka i schrupaliśmy obiad. Widoki jak zwykle w górach – przepiękne.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czarek prawilniak

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Maka paka zawsze i wszędzie i na wieki wieków.

Dodaj komentarz